środa, listopada 21, 2018 8

NAJLEPSZE MATOWE POMADKI!


Pytanie o polecane przeze mnie matowe pomadki, pojawia się prawie tak samo często, jak o to, jak wybrać idealny podkład. Żeby zebrać moje opinie w jednym miejscu, przygotowałam dla Was moje TOP 10 matowych, płynnych, zastygających pomadek. Które są moimi ulubionymi widzicie już na zdjęciu, ale dlaczego lubię akurat te? 

MATOWE POMADKI W PŁYNIE


Na blogu nie ukrywam, że uwielbiam matowe pomadki. Mój zbiór zastygających, płynnych pomadek jest już tak duży, że wątpię żebym kiedyś je zużyła. Mimo to nadal sięgam po kolejne formuły i marki, bo po prostu uwielbiam je testować! Niedawno udało mi się przekonać do błyszczących pomadek, o czym mogłyście przeczytać we wpisie o ➥ kosmetykach theBalm. Tym razem jednak porozmawiamy o pomadkach matowych, które mają zastygające, bardzo trwałe formuły. W skrócie: o pomadkach idealnych na jesienno-zimowe wiatry, deszcze i mrozy. 


KTÓRE MATOWE POMADKI POLECAM?



10. GOLDEN ROSE LONGSTAY LIQUID MATTE LIPSTICK (19,90 PLN)


Dziesiąte miejsce na liście moich ulubionych matowych pomadek zajmują pomadki Golden Rose z serii Longstay Liquid Matte Lipstick. I nie, nie oznacza to, że to słabe pomadki. Oznacza to, że to ŚWIETNE pomadki, które trafiły do moich ścisłych ulubieńców, ale są wśród nich na ostatnim miejscu. Jeśli mam do wyboru pomadki Golden Rose i inne w podobnym kolorze, najczęściej wybiorę markę, które jest wyżej na mojej liście. Jednak do GR mam pewien sentyment i słabość do kolorów, które oferują. Wiecie, że jest ich aż 30? Niektóre kolory są tak unikatowe, że ciężko znaleźć tak ciekawe odcienie w ofercie innych marek, np. mój ukochany kolor nr 29 (który odrobinę przypomina o wiele droższą pomadkę Lime Crime Velvetines "Beet It"). Pomadki Golden Rose szybko zastygają na ustach na idealny mat, bardzo długo się utrzymują, ale są odrobinę suche. W trakcie dnia są wyczuwalne, a pod wieczór usta są lekko wysuszone. Mimo to lubię je, bo to najtrwalsze pomadki jakie można kupić z tak niskiej cenie.


9. INGLOT MATTE HD (47 PLN)


Pomadki, które w blogosferze przeszły bez echa, a moim zdaniem zasługują na uwagę, to matowe pomadki Inglot z serii Matte HD. Pomadki Inglot mają średnio gęstą konsystencję, szybko zastygają na ustach na mega mat i ładnie się utrzymują. Nie wysuszają mocno ust, ale mają dość krótką datę ważności (około 9 miesięcy) i niestety potrafią rozwarstwiać się jeszcze przed jej upływem. Mają bardzo dobry aplikator, którym nałożymy pomadkę, robiąc idealny kontur, bez użycia pędzelka ani konturówki. Pierwsza kolekcja liczyła 10 kolorów, które możecie zobaczyć w mojej recenzji ➥Inglot Matte HD, obecnie co kilka miesięcy wprowadzane są nowe odcienie i teraz jest ich już około 30.

8. HUDA BEAUTY (105 PLN)


Pomadki Huda Beauty mają dość rzadką konsystencję, ale nie są tak wodniste jak NARS. Na ustach nie zastygają w stu procentach, dzięki temu nadal są komfortowe w noszeniu, ale nie są tak trwałe i rozmazują się kiedy dotkniemy ust. Zostawiają też ślady np. na szklankach. Płynne pomadki Huda Beauty są mocno napigmentowane i żeby pokryć kolorem całe usta wystarczy jedna, cienka warstwa pomadki. Matowe pomadki Huda Beauty wyglądają na ustach bardzo ładnie, a wykończenie jakie nimi uzyskujemy to piękny satynowy mat.

7. KAT VON D (89 PLN)


Wszystkie kosmetyki Kat Von D mają przepiękne, bogato zdobione opakowania. Pomadki Everlasting Liquid Lipstick zamknięte są w cieniutkiej tubeczce z czarnymi, gotyckimi wzorami. Pomadki Kat Von D szybko zastygają na całkowity mat, a kiedy już zaschną nie odciskają się, kiedy dotkniemy ustami np. szklanki czy pocałujemy kogoś w policzek. Są super trwałe. Bardzo lubię ich konsystencję (średnio gęsta, nie wylewa się poza kontur ust) i mocną pigmentację. Nie wysuszają ust. W Sephorze znajdziecie je w aż 35 odcieniach!

ZOBACZ TEŻ ➥ Pomadki Kat Von D




6. NARS POWERMATTE LIP PIGMENT (129 PLN)


Pomadki Inglot mają nie za gęstą konsystencję, a NARS Powermatte Lip Pigment są przy nich jak woda z pigmentem. Nakładając je trzeba bardzo uważać aby nie rozlały się poza kontur ust. Mimo tej drobnej niedogodności pomadki są jednymi z moich ulubionych. Kiedy już uda nam się nałożyć pomadkę tak żeby nie wylała się poza kontur ust, możemy cieszyć się niezwykłym komfortem noszenia (tych pomadek przez cały dzień właściwie nie czuć na ustach) i mega, MEGA, trwałością. W momencie kiedy moje usta są w idealnej kondycji (peeling, dobre nawilżenie) pomadka NARS utrzymuje się na nich przez CAŁY dzień. Trzeba jednak pamiętać o nakładaniu pomadki cieniutką warstwą, wtedy będzie wyglądać na ustach perfekcyjnie. Ich wielkim plusem jest pigment, mają go w sobie tyle, że mimo rzadkiej konsystencji, nakładając cienką warstwę uzyskujemy pełne krycie.

ZOBACZ TEŻ ➥ NARS Powermatte Lip Pigment



5. SEMILAC (35,90 PLN)


Najgorętsza premiera tego roku! Przyznajcie, że od kiedy Maxineczka pokazała te pomadki w swoim filmie, każda z nas chciała je mieć. Pomadki Semilac mają kolory idealnie dopasowane do lakierów hybrydowych o tych samych nazwach. Do wyboru mamy aż 20 kolorów. Pomadki mają kremową konsystencję i wygodny aplikator, który pozwala nałożyć pomadkę cieniutką warstwą. Zastygają na stuprocentowy mat, a ich trwałość to około 2-3 godziny po których pomadkę trzeba dołożyć. Bardzo ładnie wyglądają na ustach i nie wysuszają ich.

ZOBACZ TEŻ ➥ Pomadki matowe Semilac


4. SEPHORA CREAM LIP STAIN (45 PLN)


Kolejne bardzo dobre pomadki, o których w internecie jest ZDECYDOWANIE za cicho to Sephora Cream Lip Stain. Przyjemna konsystencja, idealny mat, komfort noszenia i mnóstwo, MNÓSTWO kolorów. Pomadki Sephora na prawdę są warte uwagi.Tubka pomadki jest klasyczna, prosta, a w środku skrywa bardzo wygodny aplikator, którym szybko nakładamy pomadkę wyrysowując idealny kontur ust. Ich pigmentacja jest bardzo wysoka, jedną warstwą od razu osiągamy w pełni kryjący kolor na ustach.

ZOBACZ TEŻ ➥ Sephora Cream Lip Stain

3. ANASTASIA BEVERLY HILLS (109 PLN)


Anastasia Beverly Hills to królowa brwi, ale ja bardziej niż Dipbrow Pomade pokochałam jej płynne pomadki. Dusty Rose to mój ukochany odcień brudnego różu, Crush jest perfekcyjna na co dzień, a Veronica nietypowa i elegancka. Ich konsystencja jest dobrze wyważona- nie za rzadka, ani nie za gęsta. Pomadka nie rozlewa się poza kontur ust, jest bardzo dobrze napigmentowana i długo się utrzymuje. Zwykle w ciągu dnia potrzebuje 2-3 poprawek (po posiłkach), ale ładnie zjada się od środka, a jej formuła pozwala na dodawanie kolejnych warstw bez efektu skorupy na ustach. Jedyne co mi w niej nie odpowiada to aplikator, który ma kształt prostokąta i ciężko nim ładnie obrysować kontur ust. Dlatego najczęściej sięgam po jednorazowe aplikatory, albo precyzyjny pędzelek do ust. Pomadka zastyga na ustach na mat.

ZOBACZ TEŻ ➥ Anastasia Beverly Hills Dusty Rose + zamienniki



2. FENTY BEAUTY STUNNA LIP PAINT (99 PLN)


Wiele osób krytykuje pomadki Fenty za małą trwałość. Nie zastygają one na ustach w stu procentach i przez to jest ryzyko, że pomadka rozmaże się kiedy przypadkowo dotkniemy ust. Jednak to właśnie ta cecha pomadki daje niesamowity komfort jej noszenia. Pomadek Fenty nie czuć na ustach, a dzięki temu, że nie zastygają i nie tworzą na ustach skorupy, bardzo łatwo jest dołożyć kolejną warstwę pomadki. Stunna Lip Paint zjada się w ciągu dnia od środka, w moim przypadku kontur pozostaje przez cały dzień bez zmian, ale trzeba pamiętać żeby nie dotykać ust. Mnie ich trwałość zadowala, przez cały dzień poprawiam makijaż ust może dwa razy po posiłku. Ich konsystencja jest rzadka, a aplikator w kształcie kopytka bardzo ułatwia dokładne wyrysowanie konturu ust. Moim faworytem jest kolor Uncuffed, który jest przybrudzonym, neutralnym różem. Na moich ustach wygląda tak naturalnie, że praktycznie nie widać jak się zjada, mogę chodzić w nim przez cały dzień nie poprawiając makijażu.

ZOBACZ TEŻ ➥ Fenty Beauty Stunna Lip Paint



1. OFRA (59,90 PLN)


Na koniec największy hit! Pomadki OFRA mają nietypową konsystencję gęstego musu. Nakładane idealnie suną po ustach i szybko pokrywają je kolorem. Ich pigmentacja pozwala na nałożenie cieniutkiej warstwy, która daje pełne krycie przy każdym odcieniu. Pomadki są komfortowe w noszeniu i bardzo trwałe. Niestety, tak jak pomadki Fenty, nie zastygają na ustach do końca, dlatego ciemniejsze kolory trzeba kontrolować i w razie potrzeby dokładać kolejną warstwę pomadki. Jaśniejsze kolory ładnie zjadają się od środka i właściwie nie potrzebują dokładania w ciągu dnia. Ciężko mi opisać jak ładnie te pomadki wyglądają na ustach, dlatego po prostu spójrzcie. Na zdjęciu pomadka OFRA w odcieniu Milan. Prawda, że to wykończenie jest perfekcyjne?

ZOBACZ TEŻ ➥ Ofra Matowe pomadki i rozświetlacze



A jakie matowe pomadki Wy polecacie?




 

 

 

8 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam pomadki z Hean, ale w planach mam zamiar przetestować Semilac, Sephore i Nabla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w końcu przetestować Hean bo wszyscy je zachwalają :D

      Usuń
  2. Na pewno skuszę się na Kat Von D Lovecraft - przepiękny odcień <3 Zainteresowały mnie też te z Sephory i widzę, że są bardzo przystępne cenowo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tylko GR. Lubię jeszcze zestaw Lovely z kredką.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekna kolekcja, sama uwielbiam plynne matowe pomadki i bardzo zaciekawily mnie te z Ofra :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤