poniedziałek, marca 25, 2019

CAŁA PRAWDA O NATURALNYCH KOSMETYKACH | WPIS GOŚCINNY


Coraz więcej kobiet świadomie wybiera kosmetyki pielęgnacyjne. Z jednej strony to na pewno wpływ mody (wszystko, co eko, wege, bio jest wciąż na topie). Z drugiej z pewnością wynika to z chęci ofiarowania swojej skórze tego, co najlepsze. Jednak nie wszystkie produkty mające w nazwie słowo „naturalne” są takie w rzeczywistości. Jak nie dać się nabrać i z bogatej oferty producentów wybrać kosmetyki z dobrym, naturalnym składem?

Po pierwsze: naturalne, czyli jakie?

Kosmetyki naturalne, ekologiczne, organiczne – w Polsce te nazwy używane są zamiennie. Co to oznacza i jakie produkty kryją się za tymi hasłami? 

Po pierwsze są to wyroby oparte o składniki naturalne, czyli mineralne lub roślinne. Po drugie w ich składzie nie znajdziesz żadnych syntetycznych ani szkodliwych substancji. By mieć pewność, że dany produkt jest kosmetykiem w pełni naturalnym, sprawdź, czy posiada odpowiedni certyfikat. Kolejną ważną kwestią jest to, że kosmetyki naturalne nigdy nie są testowane na zwierzętach – to dobra wiadomość dla tych, dla których los milusińskich nie jest obojętny.

Zalety naturalnych kosmetyków

Zalet kosmetyków naturalnych jest wiele. Ci, którzy raz sięgnęli po produkty z naturalnym składem, często nie chcą już wracać do konwencjonalnych produktów. Co sprawia, że kosmetyki naturalne zyskują coraz więcej zwolenników?
        Nie zaburzają fizjologicznych procesów zachodzących w skórze.
        Nie zapychają porów i nie wywołują trądziku.
        W procesie ich produkcji nie cierpią zwierzęta.
   Są przyjazne dla środowiska – wiele firm oprócz dobrego składu inwestuje też w biodegradowalne opakowanie.
        Są nieszkodliwe dla zdrowia (mało kto wie, że kosmetyki syntetyczne często zawierają substancje toksyczne dla nerek, wątroby, czy układu nerwowego np. kwas borowy, glikol dietylenowy).
        Mogą być stosowane do pielęgnacji nawet bardzo wrażliwej skóry (np. niemowląt).
        Przywracają skórze oraz włosom zdrowy i piękny wygląd (spektakularne efekty przynosi np. stosowanie naturalnych szamponów do włosów, które do tej pory obciążane były silikonami).


Niby naturalne, a jednak nie – jak nie dać się nabrać?

Oferta kosmetyków dostępnych w drogeriach jest ogromna. Wystarczy spojrzeć na regały wprost uginające się pod ciężarem kremów, balsamów, szamponów. Większość z nich to produkty zawierające w składzie syntetyki. Niektóre drogerie wydzielają specjalną półkę, na której lądują wyłącznie kosmetyki naturalne. Wydaje Ci się, że możesz sięgać po nie w ciemno? Jesteś w błędzie! Producenci prześcigają się w walce o klienta – i niestety często stosują sprytne triki, które mają zachęcić nas do zakupu. Kosmetyki naturalne są na topie i koncerny o tym wiedzą. Z tego powodu na wielu produktach znajdziesz hasło „bio”, „eko”, „natural”, mimo że te produkty niewiele mają wspólnego z naturą. Jak nie dać się nabrać?
1.       Po pierwsze: czytaj składy. To wymaga wysiłku, ale jeśli opanujesz tę sztukę, wejdziesz na wyższy poziom kosmetycznego wtajemniczenia i już nigdy nie kupisz bubla zachwalanego przez reklamę.
2.       Po drugie: bądź sceptyczna. Krem wyprodukowany na bazie ekstraktów roślinnych – ile razy to słyszałaś? Mogłoby się wydawać, że jest taki naturalny, łagodny i dobry. A w składzie co? Prawdziwa tablica Mendelejewa. SLS, parabeny, konserwanty, emulgatory i to jeszcze nie wszystko.
3.       Po trzecie: zajrzyj do wiarygodnych miejsc w sieci. Blogi, grupy, fora pełne są kobiet zakręconych na punkcie naturalnej pielęgnacji – ucz się od nich i wymieniaj wiedzą.
4.       Po czwarte – zanim pójdziesz na zakupy, koniecznie zajrzyj do swojej spiżarni. Znajdziesz w niej wiele w pełni naturalnych i tanich kosmetyków. Jakich? Miód świetnie sprawdzi się w postaci maseczki na twarz, a zmieszany z odrobiną cukru będzie świetnym peelingiem do ust. Fusy z kawy wykorzystaj do masażu ud i całego ciała – skutecznie usuną martwy naskórek. Z siemienia lnianego zrobisz świetną maskę na zniszczone włosy. Jak się okazuje – wcale nie musisz wydawać majątku, by rozpocząć przygodę z naturalną pielęgnacją.

Jak sprawdzić, czy kupujesz naturalny kosmetyk?

O tym, że warto unikać produktów kosmetycznych, zawierających w składzie silikony i parabeny mówi się już od dawna. Lista szkodliwych substancji jest jednak dłuższa. Czego kosmetyki naturalne na pewno nie będą miały w składzie?
        Barwników syntetycznych i syntetycznych kompozycji zapachowych.
        Składników pochodzenia zwierzęcego (wyjątkiem są produkty wytwarzane przez same zwierzęta – takie jak np. miód).
        Produktów roślinnych i zwierzęcych modyfikowanych genetycznie.
        Pochodnych siarczanu sodu i ropy naftowej (czyli SLS i SLES).
        Syntetycznych emulgatorów (PEG).


Jak czytać skład?

Oprócz zakazanych składników zwracaj uwagę na ilość użytych produktów. Zasada jest prosta – im skład krótszy, tym lepiej. Do tego koniecznie sprawdź, czy kosmetyk był testowany na zwierzętach – jeśli był, to nie można nazwać go kosmetykiem naturalnym.
Jeśli należysz do zwolenników zero waste, to koniecznie sięgaj po produkty w ekologicznych opakowaniach – kostki myjące bez folii, naturalne mydła w kartoniku, kremy aluminiowej tubce, puszce czy po prostu w słoiczku – to zawsze świetny wybór.
Na koniec najważniejsze – zanim udasz się do kasy, zwróć uwagę czy wybrany przez Ciebie produkt posiada któryś z poniższych certyfikatów:
        ECOCERT – wymaga, by kosmetyk posiadał 95% składników naturalnych, w tym aż 50% pochodzących z upraw ekologicznych.
        COSMEBIO – 95-100% składników kosmetyku to produkty naturalne.
        ICEA – udziela certyfikacji kosmetykom w 100% wegańskim.
        VEGAN – tym certyfikatem również objęte są produkty w 100% wegańskie.
        A także: BDIH, COSMOS, NATURE
Kosmetyki naturalne cieszą się coraz większą popularnością – i świetnie. Są łagodne i bezpieczne dla zdrowia. Nie zawierają szkodliwych substancji, mają proste i naturalne składy. Nie zaburzają fizjologicznych procesów skóry, nie obciążają włosów, ani cery. Można stosować je nawet do pielęgnacji wrażliwej skóry dzieci, czy niemowląt. Chcesz spróbować czegoś nowego? Koniecznie włącz do swojej codziennej pielęgnacji kosmetyki naturalne i daj znać, czy zamierzasz wrócić jeszcze do drogeryjnych produktów.

Autorką wpisu gościnnego jest Marta Cieplak - szef działu uroda i lifestyle w magazynie VIVA!

4 komentarze:

  1. Chciałam napisać, że wpis jest tendencyjny niczym artykuł z gazety - i widzę, że trafiłam w sedno. Wymienione zalety kosmetyków naturalnych są niestety mocno nietrafione, choćby: "Nie zapychają porów i nie wywołują trądziku" - oleje w sporej części potrafią zapchać, dzielą się na bardziej i mniej komedogenne. Natomiast cieszy mnie samo promowanie sięgania po kosmetyki naturalne w pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja skora niestety nie przepada za czystym i naturalnym skladem, czesto mnie podraznia i zapycha, ale ostatecznie siegam po lepszy sklad i wiem czego unikac w kosmetykach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki naturalne też muszą być stosowane z głową, nie zawsze coś co jest naturalne będzie akurat stosowane dla naszej skóry - oleje czy peelingi muszą być stosowane z głową, nawet jeżeli nie zawierają sztucznych składników :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć, ciekawy wpis aczkolwiek nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że nie zapychają porów. Przykładem jest bardzo modne traktowanie twarzy np. olejem z pestek malin (producenci chwalą się, że chroni przed szkodliwym promieniowaniem).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤