piątek, listopada 01, 2019

ODKRYCIA PAŹDZIERNIKA {PIXI, BPERFECT; DIEGO DALLA PALMA, KALENDARZ WIZAŻYSTY}



Jak co miesiąc pokażę Wam pięć kosmetyków, które zrobiły na mnie największe wrażenie w poprzednim miesiącu. Październik był dla mnie miesiącem testowania nowych podkładów, poznawania nowych marek, a na mojej twarzy często gościły rozświetlacze w najróżniejszych postaciach. Przybyło do mnie sporo ciekawych produktów, z których wybrałam te, które już po pierwszym wrażeniu najbardziej mnie zachwyciły. 


OKRYCIA PAŹDZIERNIKA


PIXI + MARYAM MAQUILLAGE LIQUID FAIRY LIGHT 


Kremowe cienie z mnóstwem brokatowych drobinek. Niby podobne do cieni kremowych Stila, ale jednak tak inne. Cienie od Pixi o wiele bardziej przypadły mi do gustu. Drobinki błyszczą w świetle słonecznym i sztucznym tak, że widać je z daleka, cień odpowiednio nałożony nie rozpuszcza wcześniej nałożonego makijażu i kiedy zastygnie na powiece utrzymuje się aż do demakijażu. Uwielbiam te cienie i mam nadzieję, że trafią do mnie kolejne kolory. Jeśli szukacie czegoś wyjątkowego na Sylwestra i karnawał, to to właśnie to.


PIXI + RACHH LOVES PALETTE


Kolejny wyjątkowy produkt od Pixi to paleta pięciu rozświetlaczy o mocnym, metalicznym blasku. Efekt jaki dają te rozświetlacze na skórze to przepiękna tafla. W palecie mamy pięć kolorów, trzy z nich są bardzo użytkowe, idealne na ciało i twarz, jeden to ciemniejszy, rozświetlający bronzer, a ostatni kolor to odcień pomiędzy błękitem a fioletem, który najlepiej sprawdzi się na powieki, ale jeśli planujecie jakiś bardziej szalony makijaż, jak najbardziej może być używany na ciało i na twarz. 


BPERFECT X JAH CLIENTELE PALETTE 


Trzydzieści cieni idealnych do makijaży użytkowych. Paleta skomponowana w taki sposób, że stworzycie nią większość makijaży ślubnych i okolicznościowych. Pełna brązów, beży, złota, bezpiecznych odcieni różu i pomarańczu. Nie zabrakło tu również pięknych szarości i srebra, których w moich (i tak bogatych) zbiorach troszkę brakowało. Więcej opowiem Wam o niej już za kilka dni, muszę ją jeszcze chwilę potestować, ale pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne.




KALENDARZ WIZAŻYSTY


Mam go dopiero od wczoraj, ale wybierałam go od kilku miesięcy i już zaczęłam używać. Kalendarz jest gruby, nieco mniejszy od zeszytu. Naczytałam się o tym, że jest ciężki, ale moim zdaniem kalendarz Semilac, którego używam w tym roku jest cięższy. Wielkim plusem jest to, że każdy dzień jest osobną stroną (nawet niedziela!), co ułatwia zapisywanie Klientek. 


DIEGO DALLA PALMA NUDISSIMO 


Bardzo lekki podkład, który nałożony na twarz idealnie stapia się ze skórą i niemal na niej znika. Wiecie, że lubię mocno kryjące podkłady, ale ostatnio szukam czegoś lżejszego, o bardziej rozświetlającym wykończeniu i efekt jaki on daje niesamowicie mi się spodobał. Podkład jest lekki, idealny na co dzień, daje satynowo- świetliste wykończenie i naprawdę wygląda na twarzy jakby go nie było. Po nałożeniu zastyga, więc jeśli macie cerę suchą lub normalną możecie go nawet nie pudrować.


W październiku "odkryłam" o wiele więcej kosmetyków, ale to mój absolutny "top" pierwszych wrażeń. Bardziej szczegółowe recenzje tych kosmetyków pojawią się na blogu w ciągu najbliższych tygodni. Co Was najbardziej zainteresowało? Widzicie tu produkty, które mogłyby sprawdzić się u Was?

Jakie są Wasze październikowe hity? 








2 komentarze:

  1. Ta paleta cieni jest przepiękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten kalendarz jest przepiekny, tez musze go zamowic. Paleta takze mnie bardzo zauroczyla :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤