poniedziałek, lipca 29, 2019

INGLOT GLOW ON HIGHLIGHTER | 4 NOWE ROZŚWIETLACZE W WERSJI MINI

Wchodząc do salonów Inglot zauważycie, że pojawiła się mała półka z kosmetykami w wersji mini. Niektóre z nich to mniejsze pojemności kosmetyków, które już znamy, np. ➥ podkładu HD Perfect Coverup. Ale rozświetlacze, które dzisiaj Wam pokażę to zupełna nowość. Niestety nie kupimy ich w większej pojemności, ale kto wie, może jeśli będą chętnie kupowane, Inglot pomyśli nad większymi buteleczkami?





INGLOT GLOW ON HIGHLIGHTER



Nowy, płynny rozświetlacz Inglot Glow On dostępny jest w czterech kolorach. Opakowanie rozświetlacza to tubka o pojemności 8ml, za którą zapłacimy 27 złotych. Rozświetlacz jest bardzo wydajny, więc taka cena nie wydaje mi się wysoka, ale wolałabym widzieć go w opakowaniu 25-30ml. Tubka rozświetlacza jest czarna, zakręcana, z ozdobnym napisem. Produkt wydobywamy z niej wyciskając go przez mały "dzióbek" na końcu. Taka forma przechowywania jest bardzo higieniczna i sprawdza się kiedy malujemy Klientki. 

Rozświetlacz ma bardzo kremową, gęstą konsystencję. Łatwo się rozsmarowuje, o ile zaczynamy pracować z nim od razu po wyciśnięciu z opakowania. Trzeba też pamiętać o wcześniejszym nawilżeniu twarzy. Po paru minutach rozświetlacz gęstnieje, a wtedy ciężko go równomiernie rozłożyć na skórze. Kiedy już nałożymy go na twarz i zastygnie, staje się całkowicie odporny na ścieranie. Jest bardzo trwały, dlatego świetnie sprawdza się jako rozświetlacz do dekoltu oraz jako baza pod makijaż. Mimo, że to produkt kremowy, sprawdza się także nakładany pod koniec makijażu. Bardzo szybko na skórze staje się suchy i nie rozpuszcza wcześniej nałożonych warstw makijażu, chociaż na puder lepiej nakładać go delikatnie, lekko wklepując opuszkami palców.

INGLOT KOLEKCJA CIENI PARTYLICIOUS


Pod podkładem sprawdzają się przede wszystkim na skórze, która się mocno nie przetłuszcza. Jeśli na jakimś obszarze twarzy wytwarzane jest więcej sebum, szansa, że podkład nałożony na bazę z rozświetlacza zwarzy się, po prostu rośnie. U mnie rozświetlacz nie sprawdza się jako baza pod makijaż nakładana na nos. Mogę nakładać go na czoło, policzki czy brodę, ale na nosie po kilku godzinach wygląda to źle.

Rozświetlacz nałożony na skórę sprawia, że niedoskonałości stają się mniej widoczne, a koloryt skóry wyrównany (rozświetlacz jest kryjący, ma mocny pigment).  Efekt rozświetlenia w przypadku Glow On jest metaliczny, intensywny, raczej nie dla osób lubiących bardzo subtelny glow. Dla delikatniejszego efektu można nakładać go tylko na kości policzkowe pod koniec makijażu, ale nawet wtedy rozświetlacz mocno odbija światło i jest dość widoczny. Możecie więc nakładać go: na dekolt, jako bazę pod makijaż oraz tak jak na co dzień nakładacie rozświetlacz. Możecie też mieszać go z balsamem do ciała i nakładać np. na nogi. Rozświetlacz Glow On to produkt o bardzo wielu zastosowaniach.





INGLOT GLOW ON KOLORY


Nowy rozświetlacz Inglot dostępny jest w czterech kolorach. Od bardzo jasnego, perłowego, przez delikatne Rose Gold, po dwa odcienie klasycznego złota. Najjaśniejszy kolor (21) sprawdzi się u osób z bardzo jasną karnacją. Mocno roztarty daje półtransparentny efekt i delikatnie metaliczny połysk. Dobrze sprawdza się nakładany jako baza pod makijaż oraz miejscowo, do rozświetlenia makijażu. Kolejny kolor to połyskujące  różowe złoto (22). Pięknie wygląda nakładany miejscowo, pod makijaż oraz na dekolt. Mocno roztarty nie daje krycia, ale połysk w różowawym odcieniu. Ładnie wygląda na jasnych i średnich karnacjach. Jaśniejszy odcień złota (23) przepięknie wygląda nałożony na dekolt, pięknie wyrównuje jego koloryt, jest lekko kryjący. To mój ulubiony odcień, najczęściej nakładam go jako bazę pod makijaż i do rozświetlenia ciała. Ostatni kolor (24) to ciemniejsze złoto. Idealnie wygląda na opalonej skórze, jest mocno napigmentowany i daje mocny kolor, dlatego nie sprawdzi się na jasnej skórze.



Wszystkie kolory dają mocny, metaliczny blask. Mi takie rozświetlenie bardzo się podoba, ale wiem, że niektórzy wolą subtelniejszy efekt. Bardzo duży plus rozświetlaczom Inglot Glow On daję za trwałość. Kiedy rozświetlacze zastygną na skórze stają się bardzo odporne na ścieranie, pot czy wodę i nie odbijają się na ubraniach. To właśnie dlatego chciałabym aby pojawiły się w większej pojemności, w tym momencie mam wrażenie, że używając ich na dekolt zużyję je do końca miesiąca. Rozświetlacze świetnie sprawdzają się teraz, latem, ale przydadzą się także w sezonie Sylwestrowym, dlatego kupujcie dopóki są.

Który kolor podoba się Wam najbardziej? 









4 komentarze:

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤