niedziela, listopada 10, 2019

BPERFECT CLIENTELE BY JAH {NOWA PALETA CIENI BPERFECT}



Kocham makijaże tworzone przez Jah, dlatego byłam niesamowicie ciekawa jej współpracy z BPerfect. Clientele, bo tak nazywa się jej paleta, to moja trzecia paleta cieni tej marki. Dwie pierwsze to palety z serii Carnival, stworzone we współpracy z wizażystką Stacey Marie. Czy Clientele by Jah MakeUp dorównuje im jakością? 

CLIENTELE BY JAH MAKEUP


Tak samo jak w przypadku palet Carnival, paleta Clientele jest tekturowa i zamykana na magnes. W środku jest spore, dobrej jakości lusterko, przy którym możecie się pomalować. Paleta jest jasnoróżowa, z połyskującymi napisami na wierzchu. Jest w niej aż trzydzieści cieni: 18 matowych, 11 foliowych oraz 1 brokatowy pigment. Za paletę w polskich sklepach internetowych zapłacicie około 160 złotych.

Palety Carnival są kolorowe, odrobinę zwariowane i idealne do odważnych makijaży. Są w nich bardziej użytkowe kolory, jednak jest ich mało. Z kolei paleta Clientele to spokojne odcienie różu, złota, beżu, brązu i szarości, przełamane zielenią, idealne do makijaży okazjonalnych.




JAH MAKEUP CLIENTELE PALETTE: CIENIE MATOWE KONTRA BŁYSZCZĄCE


W palecie znalazły się cienie matowe, o charakterystycznej dla BPerfect miękkiej, bardzo przyjemnej konsystencji. Cienie różnią się między sobą, niektóre są trochę twardsze i bardziej suche, a inne niesamowicie masełkowate. Te różnice widać mocno podczas swatchowania, ale w przypadku większości cieni, kiedy nakładamy je pędzlem, te różnice zanikają.

Matowe cienie z palety BPerfect Clientele bardzo dobrze się blendują, dobrze rozcierają się ze sobą, a ich intensywność można budować dokładając kolejne warstwy cienia. Nie muszę chyba wspominać, że (z drobnymi wyjątkami) są bardzo dobrze napigmentowane? Moim zdaniem to jedne z lepszych matów dostępnych na rynku, a jednocześnie nie są aż tak drogie (kiedy podzielimy 160 złotych na 30 cieni, otrzymujemy cenę około 5,5 złotych/cień). Słabym punktem tej palety jest matowy cień "Boy", który jest bardzo twardy, suchy, słabo napigmentowany i właściwie nie da się go nabrać na pędzel. A może to ja trafiłam jakąś słabszą wersję?

Uwielbiam maty, ale w tej palecie zachwycają przede wszystkim cienie foliowe i ten samotny "prasowany pigment", który dołożę do grupy "błysków". Foliowe cienie w tej palecie mają ciekawą, bardzo mokrą, wręcz kremową konsystencję. Przez to przepięknie łączą się ze sobą, a nakładając jeden na drugi możemy uzyskać całkiem nowe kolory. Cienie są mocno napigmentowane, dobrze się rozcierają zarówno z innymi błyszczącymi, jak i matowymi cieniami, dzięki czemu możemy uzyskać piękne, płynne przejścia kolorów.



CLIENTELE BY JAH MAKEUP: KOLORY 


W palecie Clientele by Jah Makeup znajdziemy chłodne kolory, ale (jak w przypadku wielu palet) przeważają tu modne teraz ciepłe tony. Kolorystyka jest bardzo zróżnicowana, chociaż spójna, nie ma w tej palecie szaleństw. Wszystkie kolory pasują do siebie, pozwalają na tworzenie pięknych użytkowych makijaży w odcieniach różu, ciepłych brązów, szarości czy brzoskwini. Jedynym mocniejszym akcentem kolorystycznym jest zielony cień "Kiwi Hard", który zdecydowanie wyróżnia się na tle całej palety.


KOLORY: 


  • Glow Up- foliowy, bardzo jasny odcień beżu, prawie biały, idealny do rozświetlania wewnętrznego kącika
  • Hotspot- foliowy, mocno napigmentowany, bardzo kremowy w dotyku, ciepły brąz z pomarańczowymi drobinkami
  • Jah Jah- matowy, mocno napigmentowany, bardzo ciepły brąz wpadający w pomarańcz
  • Boy- matowy, bardzo twardy w dotyku i najsłabiej napigmentowany w tej palecie, brąz
  • Boss- foliowy, przepiękne złoto lekko wpadające w brąz, bardzo mocno napigmentowany
  • Bronzy- foliowy, brąz ze złotymi drobinkami, bardzo mocno napigmentowany
  • Low Key- foliowy, mocno błyszczący beż, wpadający w chłodne różowe tony, z delikatnym złotym poblaskiem
  • Sandy- matowy, jasny ciepły brąz, mocno napigmentowany i kremowy
  • Dirty Tan- matowy, średni ciepły brąz, mocno napigmentowany
  • Kiwi Hard- matowy, intensywna zieleń
  • Warrior- matowy, brudna zieleń, "khaki", kojarząca się w wojskiem, mocno napigmentowana i kremowa w dotyku
  • Luxe- foliowy, przepiękne jasne złoto
  • Darling- foliowy, ale nie mocno połyskujący, intensywny róż
  • Sweet As- matowy, róż w ciepłej tonacji, mocno napigmentowany
  • Gigi- matowy brąz o różowym tonie, mocno napigmentowany, ciemniejszy
  • Burgasm- foliowy, mocno połyskujący, jego baza jest ciepła, pomarańczowa, a drobinki złote, czerwone i różowe
  • Sultry- matowy, mocno napigmentowany, chłodny, brudny róż
  • Too Much- matowy, ciemny brąz, bardzo intensywny i mocno napigmentowany
  • Blush- matowy cień w kolorze rumieńca, bardzo ładny, naturalny, ciepły róż
  • Pink Rose- to ten jedyny prasowany pigment w palecie, jego konsystencja jest trochę luźniejsza niż w przypadku pozostałych błysków, ale efekt na oku jest podobny, ten cień ma w sobie najwięcej drobinek, to róż ze złotymi drobinkami
  • Date Night- foliowy cień, złoto delikatnie opalizujące na różowo
  • Minx- foliowy, chłodny róż wpadający w fiolet
  • Chic- matowy, średni, ciepły brąz
  • Shady- matowy, bardzo chłodny, szarawy brąz
  • Brownie- matowy, średni, ciepły brąz
  • Peach Out- matowy, pomarańczowa brzoskwinka
  • Ashaa- matowy, najjaśniejszy cień w tej palecie, beż wpadający w brzoskwinię
  • Classy- matowy, klasyczny chłodny odcień brązu, wpadający w szarość
  • Cloudy- matowy, bardzo chłodna, stalowa szarość
  • Just Black- matowy, po prostu czarny, bardzo mocno napigmentowany


SWATCHE W ŚWIETLE DZIENNYM:







 

SWATCHE W ŚWIETLE "STUDYJNYM":










Lubię pracować z paletą Clientele i aktualnie sięgam głównie po nią oraz Carnival XL Pro. Te dwie palety sprawiają, że mam pod ręką wszystkie potrzebne mi do makijaży użytkowych kolory. Nie wiem czy to ogólny problem, czy tylko moja paleta tak ma, ale cień "Boy", który byłby fajnym, średnim brązem niestety jest tak twardy i "śliski" w palecie, że absolutnie nie da się go nabrać na pędzel ani na palec. Jest prawie jak z plastiku i nawet jeśli zeskrobię go palcem nic się nie zmienia. Pozostałe cienie mają o wiele lepszą konsystencję i super pigmentację. Połyskujące cienie zachwycają. Już w palecie Carnival lubiłam błyski, ale mam wrażenie, że z palety na paletę BPerfect robi coraz lepsze foliowe cienie.

Moją paletę Clientele kupiłam na stronie BeautyStuff. Jej regularna cena to 161,99 złotych, ale z kodem "eweska10" kupicie ją 10% taniej.

Jak podoba się Wam paleta Clientele?
















7 komentarzy:

  1. Przyznaję, że te metaliczne świetnie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tak skomponowane palety, pieknie sie prezetuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chwyciła mnie za serce od swojej premiery. Swatche też zrobiły na mnie mega wrażenie. Trochę szkoda mi jej kupić, bo mam tyle palet że będzie tylko leżała, a widać że jest stworzona dla wyższych celów - szaleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie ją zamówiłam, uwielbiam makijaże Jah na Yt i Insta. Widziałam też tą paletę w akcji u innych wizażystów i kolory bardzo przypadły mi do gustu. Czekam na nią z niecierpliwością ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ fantastyczna paleta :) Rewelacyjne kolory, szczególnie te metaliczne.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤