Cześć!
Witaj na mojej stronie!
Mam na imię Agata. Z wykształcenia jestem Charakteryzatorem. Na moim blogu znajdziesz wszystko, co dotyczy makijażu i pielęgnacji! Dziękuję, że tu jesteś, to właśnie dzięki Tobie istnieje to miejsce. Jeśli masz jakiekolwiek pytania o makijaż: pisz śmiało. Jestem tu dla Ciebie.

  • MAKIJAŻ
    Wykonuję makijaże okolicznościowe w Szczecinie i najbliższych okolicach. Zapraszam do zapisów! Więcej informacji znajdziesz w zakładce "o mnie".
    Czytaj więcej
  • BEAUTY BLOG
    Od 2013 roku prowadzę bloga o makijażu. Znajdziesz tu recenzje kosmetyków, porady dotyczące makijażu i najnowsze triki. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie!
    Czytaj więcej
  • KONTAKT
    Jeśli nie znalazłaś odpowiedzi na swoje pytania, albo po prostu chcesz zapytać o coś związanego z makijażem napisz do mnie.
    Czytaj więcej

KOSMETYKI ROKU 2021



Zaczynam rozumieć co mają na myśli ludzie, którzy mówią, że "po 18 czas leci jak szalony". Tak, ten rok minął mi nie wiadomo kiedy. Podobnie zresztą jak 13 poprzednich od mojej 18. Tak... Ale o czym dzisiaj będziemy rozmawiać: przez ostatnie 12 miesięcy ciągle testowałam nowe kosmetyki. Dzisiaj pokażę Wam te, które zostały ze mną i używam ich najczęściej wykonując makijaże sobie i moim Klientkom. Zapraszam na kosmetyki roku 2021!


Jeśli regularnie czytacie mojego bloga albo przeglądacie mój Instagram, na pewno nie będziecie zaskoczeni moimi wyborami. Kosmetyki, które zebrałam przygotowując ten post to moi absolutni ulubieńcy. Prawdziwe perełki. Produkty, których używam do większości moich makijaży. Ok. Nie przedłużając dłużej tego wstępu: zobaczcie moich najlepszych z najlepszych


PAESE MATTLICIOUS

Paleta Paese Mattlicious to idealny wybór dla osób, które szukają palety taniej, ale niesamowicie wysokiej jakości. W palecie mamy 8 cieni matowych, którymi wykonamy makijaż dzienny i wieczorowy w ciepłych lub chłodnych tonach. Górny rząd palety to beż i trzy odcienie brązu, z kolei w dolnym znalazła się przełamana biel, dwa odcienie szarości i głęboka czerń. Cienie są mocno napigmentowane i mają bardzo przyjemną do pracy, miękką formułę. Blendowanie ich nie sprawia żadnych problemów, a między sobą cienie pięknie rozcierają się na etapie nakładania. 

Paleta jest przepiękna. Mam nadzieję, że zachętą do jej kupienia będzie dla Was makijaż, który znajdziecie klikając w moją recenzję ➥ Paese Mattlicious. Aktualną cenę palety możecie sprawdzić tu: Paese Mattlicious Ceneo.


NATASHA DENONA GLAM

Paleta Natasha Denona Glam to super opcja dla osób, które mają już trochę dosyć ciepłych tonach w cieniach do powiek. Paleta Glam to przepiękne neutralne i chłodne odcienie brązu i złota, które świetnie sprawdzają się w makijażach użytkowych. W tym sezonie ślubnym była to najczęściej używana przeze mnie paleta. O tym, że nie jestem odosobniona w zachwycie nad nią może świadczyć fakt, że paleta doczekała się wersji mini, w której znalazły się trzy cienie z dużej palety. Jej cena nie jest niska, ale najlepiej zrobicie śledząc na Ceneo czy może gdzieś nie jest akurat w promocji: Natasha Denona Glam Ceneo

Moja recenzja czeka na Was o tu ➥ Natasha Denona Glam.

 

DESSI PALETA KREMOWYCH BRONZERÓW

Kremowe bronzery od Dessi to jeden z moich nowszych "nabytków", ale pokochałam je od pierwszego użycia i uważam, że zasługują na to, żeby znaleźć się wśród moich najlepszych kosmetyków 2021. Bronzery są mocno napigmentowane, mają masełkowatą formułę, która pozwala bardzo szybko je rozetrzeć bez powstawania plam. W przeciwieństwie do wielu kremowych bronzerów, których używałam wcześniej nie zastygają w trakcie pracy, więc można rozetrzeć je na spokojnie, aż uzyska się najbardziej pożądany efekt. Kolory są ładne, a to że są dwa sprawia, że można tworzyć kolejne odcienie i dopasować kolor idealnie do siebie lub do innej malowanej osoby.


APOLLCA PUDER SATYNOWY

Nowością u mnie jest też puder satynowy Apollca (który miał premierę w listopadzie). To puder o bardzo naturalnym, delikatnie połyskującym wykończeniu. Widoczne są w nim delikatne drobinki, które odbijają światło i dają bardzo świeży, odmładzający cerę efekt. Jego cena tez jest bardzo zachęcająca (44,99 złotych). 





BENEFIT MASCARA THEY'RE REAL MAGNET

Maskarę Benefit poznałam w teście „ślepym”, nie znając marki testowanej mascary. Od razu spodobała mi się jej szczoteczka, którą można dotrzeć do samej nasady rzęs. Szczoteczka ma króciutkie wypustki, rozczesuje rzęsy i wydłuża je, jej kolor jest idealnie czarny, a formuła nie za gęsta, ani nie za wodnista. 

Benefit They're Real Magnet

 

BPERFECT ANTIDOTE

Palety BPerfect z serii Carnival to moje ulubione palety do kolorowych makijaży. Dlatego i z wersją Antidote polubiłam się od pierwszej chwili. Cienie są dobrze napigmentowane, maty mają miękką formułę i pięknie się blendują, a błyski może nie są specjalnie odkrywcze, ale dobrze sprawdzają się w użytkowych makijażach. W palecie Antidote znalazły się piękne jesienne odcienie zieleni, różu, pomarańczu i złota. Można nią stworzyć bardzo spójne makijaże, niewiele zastanawiając się nad łączeniem kolorów: ta paleta sama podsuwa nam gotowe połączenia. 

BPerfect Antidote


NYX THE BROW GLUE

Jako wielka fanka makijażu brwi, nie mogłam przejść obojętnie obok tysiąca nowych kosmetyków do brwi, jakie pojawiały się w tym roku dosłownie co chwilę. I tak trafiłam na "klej do brwi" od NYX. Coś wspaniałego! Ten żel sprawdza się u mnie idealnie, lubię po niego sięgać bo ułożone włoski pozostają na swoim miejscu przez cały dzień, a efekt przypomina laminację brwi. Wg mnie ten żel radzi sobie lepiej niż większość mydełek do brwi, a jego używanie jest o wiele łatwiejsze, np. nie potrzebujemy dodatkowej szczoteczki, wystarczy przeczesać włoski kilka razy i po sprawie. Żelu używam tylko na sobie i na pewno kupię kolejne opakowanie. 

NYX The Brow Glue


ANASTASIA BEVERLY HILLS KOREKTOR MAGIC CONCEALER

Skoro mówimy o kosmetykach, które zrobiły na mnie największe wrażenie w 2021, nie mogło zabraknąć tu nowości od Anastasii Beverly Hills czyli jej magicznego korektora. A korektor nie bez powodu nazywa się "Magic". Efekt jaki daje jest wart każdej wydanej na niego złotówki. Używam go nie tylko pod oczy, ale też na niedoskonałości na całej twarzy, a nawet mieszając go z podkładami. Zmieszany z podkładem daje większe krycie i przepiękny efekt wygładzenia skóry (pory stają się mniej widoczne, cera jest ujednolicona). Przy tym korektor nie wygląda na skórze ciężko i sucho, jego wykończenie jest satynowe, nawet delikatnie połyskujące, a ostateczny efekt bardzo naturalny. Uwielbiam go! 

Anastasia Beverly Hills Magic Touch Concealer


TOM FORD PALETA DO KONTUROWANIA NA MOKRO

Paleta do konturowania Tom Ford nie jest nowością, ale ja odkryłam ją jakoś na początku tego roku. To duo do konturowania z bronzerem i rozświetlaczem. Bronzer jest klasyczny, mocno napigmentowany, o masełkowatej konsystencji i neutralnym, chociaż idącym trochę w ciepłą stronę, kolorze. Z kolei rozświetlacz to taka wazelinka bez koloru, która daje efekt mokrego policzka. Bronzer rozciera się jak marzenie. Nie zastyga więc można długo dopracowywać konturowanie. Rozświetlacz kocham do bardzo naturalnych makijaży, super sprawdza się kiedy chcę uzyskać efekt naturalnie połyskującej cery. Nie jest to tani produkt, ale na pewno wyjątkowy.  

Tom Ford Shade and Illuminate

 


 


MORPHE 35X

Jedna z najnowszych palet czyli paleta z kolekcji świątecznej od Morphe. Paleta jest BARDZO użytkowa i na pewno wiele z Was pokocha ją, tak samo mocno jak ja. W palecie jest 35 cieni, matowych i błyszczących, w odcieniach beżu, brązu, różu i złota. Paleta idealna do codziennych makijaży, jak i na większe okazje. Maty same się blendują, nie sprawiają żadnych trudności w pracy. Błyski jak dla mnie mogłyby być lepsze, intensywniejsze, ale na co dzień sprawdzają się fajnie.


MIXA HYALURON GEL RICH  KREM NA NOC

Na koniec dwa produkty pielęgnacyjne, które „zawładnęły” ostatnio moją pielęgnacją. Używam ich przynajmniej od 2 miesięcy i uwielbiam. Mam sporo kremów z paczek PR, dlatego bardzo rzadko kupuje krem drugi raz (po co, skoro mam tyle kremów do przetestowania?), ale te dwa kremy na pewno kupię kiedy się skończą. 

Pierwszy to krem na noc Mixa Hyalurongel Rich, który idealnie nawilża moją suchą skórę przez noc i rano jest ona idealnie gładka i miękka. Wersja na dzień tez jest Ok, ale nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia, jak ta na noc. Krem jest gęsty, czuć go na skórze jeszcze długo po nałożeniu. W jego składzie mamy kwas hialuronowy, który od wielu miesięcy jest podstawą mojej pielęgnacji. 


ROSENTAL KREM POD OCZY

Drugi krem to krem pod oczy Rosental, również z kwasem hialuronowym (wspomniałam już, że go uwielbiam?). Krem ma lekką, ale trochę tłustawą formułę. Na skórze pozostawia delikatną, tłustą warstwę, dlatego lubię go używać przede wszystkim na noc. Zwykle łączę go z serum z tej samej serii i efektem jest niesamowite nawilżenie, wygładzenie i mega miękkość skóry. Na kosmetyki Rosental mam dla Was kod rabatowy: AGATA30, który daje 30% rabatu oraz prezent - darmowy 4-pak Advanced Anti Aging Silk Maska.

Rosental

To wszyscy moi ulubieńcy roku 2021. Jestem pewna, że tez macie swoich i będzie mi bardzo miło jeśli napiszecie o nich w komentarzach! Podzielcie się ze wszystkimi swoimi odkryciami ostatniego roku. 

 

Jakie są Wasze ulubione kosmetyki 2021? Znaliście moich ulubieńców?

 


Komentarze

  1. Faktycznie poszłaś mocno w kierunku chłodnych odcieni :) Ciepłych mam dość od kilku lat, ale "skręciłam" bardziej w stronę różu, szarości i fioletu ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤