środa, maja 09, 2018 15

KOSMETYKI DROGERYJNE, KTÓRE TRZEBA MIEĆ | WIBO, GOLDEN ROSE, MY SECRET

tanie kosmetyki drogeryjne które warto mieć

Jak ustaliłyśmy ostatnio, tańsze kosmetyki drogeryjne także są warte uwagi. Przejrzałam swoją toaletkę i wybrałam wszystkie kosmetyki, które nie kosztowały więcej niż 50 złotych, a do których zawsze chętnie wracam i które z przyjemnością Wam polecę. Wszystkie te produkty (poza małymi wyjątkami) znajdziecie w drogeriach albo na wyspach z kosmetykami w galeriach handlowych.



KOSMETYKI DROGERYJNE, KTÓRE POLECAM


Udało mi się wybrać kosmetyki do makijażu warte polecenia właściwie z każdej kategorii. Każdy produkt kosztuje mniej niż 50 złotych a jednocześnie jakością dorównuje o wiele droższym produktom. Większość z tych kosmetyków kupicie wybierając się do galerii handlowych, tylko jeden rozświetlacz z W7, który polecę nie jest dostępny stacjonarnie.


BAZY POD MAKIJAŻ 


GOLDEN ROSE BAZY LUMINOUS FINISH, TINTED PRIME & HIGHLIGHT (23,90 PLN)


Obie bazy rozświetlające polecałam Wam już we wpisie o ➥ najlepszych bazach rozświetlających. Baza Luminous Finish to starsza baza, która daje subtelniejszy efekt rozświetlenia, jej blask delikatnie przebija się spod podkładu dając efekt zdrowo rozświetlonej cery. Druga baza, Tinted Prime & Highlight daje o wiele mocniejszy efekt rozświetlenia. Można jej używać pod podkład aby przygotować skórę, albo na nałożony już makijaż jako płynny rozświetlacz. Tinted Prime & Highlight to baza dla dziewczyn, które kochają Strobing i efekt intensywnie rozświetlonej skóry.

WIBO UNICORN TEARS  (21,99 PLN)


Baza Wibo Unicorn Tears to bardzo lejąca, wodnista baza o niezwykłym, słodkim zapachu, którą nakładamy pipetką. Pozostawia uczucie lekkiego nawilżenia skóry i delikatnie lepką warstwę do której lepiej "przykleja się" podkład. Można używać jej także jako odżywczego serum pod krem np. na noc. Baza bardzo dobrze sprawdza się na co dzień, przedłuża trwałość makijażu i sprawia, że podkłady ładniej prezentują się na skórze.


WIBO PRIMER BASE (18,99 PLN)


Wibo Primer Base to baza silikonowa, która perfekcyjnie wygładza skórę, zmniejsza widoczność porów i przedłuża trwałość makijażu. Baza jest bardzo śliska pod palcami, pozostawia na skórze właśnie taki delikatny poślizg z którym nie każdy podkład się lubi. Z takimi wygładzającymi bazami mam taki problem, że bardzo często na mojej skórze rolują się (podczas nakładania pojawiają się grudki rolujące się na skórze) i muszę bardzo uważać jaki krem nałożę wcześniej. Taki problem mam np. z bazą thePOREfessional Benefit, która nie lubi się z moimi kremami do twarzy i ograniczam się do nakładania jej pod oczy. Baza Wibo dobrze współpracuje z każdym kremem, nie zdarza jej się rolować.


PODKŁADY 


GOLDEN ROSE TOTAL COVER (39,90 PLN)


Używam od kilku tygodni i aktualnie to mój faworyt wśród podkładów z niższej/ średniej półki cenowej. Ostatnio to też mój faworyt wśród podkładów w ogóle (przebił nawet podkład ➥ NARS Natural Longwear Radiant Foundation). Noszę go na co dzień i najchętniej wybieram także do zdjęć. To podkład, który ma piękne krycie, idealnie stapia się z cerą nie tworząc efektu maski i przez cały dzień pozostaje całkowicie niewyczuwalny. Skóra jest ujednolicona, a przy tym nie obciążona. Jestem w szoku, że podkład, który kosztuje (tylko!) 40 złotych może być tak komfortowy w noszeniu i jednocześnie tak dobrze kryć! Gdyby ktoś przelał go do buteleczki Make Up For Ever, uwierzyłabym, że to podkład za ponad 200 złotych. Z powodzeniem może konkurować z podkładami z o wiele wyższej półki cenowej i... z wieloma wygrywa.


PUDRY


GOLDEN ROSE LONG WEAR FINISHING POWDER (26,90 PLN)


Kolejny produkt Golden Rose! No co ja poradzę, że ich kosmetyki są na prawdę dobre, a przy tym mają przyjemne dla portfela ceny. Na blogu była już recenzja tego pudru, od tamtej pory mało o nim wspominałam, jednak zdania nie zmieniam, to jeden z najlepszych pudrów matujących dostępnych na rynku. I, moim zdaniem, najlepszy jaki kupimy w tej cenie. Puder nie bieli skóry, dobrze utrwala makijaż, pięknie wygładza cerę. Nadaje się także do ➥ bakingu.

tanie kosmetyki drogeryjne które warto mieć


KONTUROWANIE


WIBO I CHOOSE WHAT I WANT (9,99 PLN/ WKŁAD; 15,99/18,99 PLN /PALETA 4/6)


Paletę I Choose What I want pokazywałam Wam w filmie z ➥ makijażem nowościami Wibo. Paletę można skompletować samemu wybierając wkłady, które się nam spodobają z kilku dostępnych opcji. Do wyboru mamy kilka odcieni róży, bronzerów i rozświetlaczy oraz puder fiksujący i bananowy. Spośród kosmetyków, które wybrałam nie spodobał mi się tylko puder fiksujący, inne kosmetyki są na bardzo wysokim poziomie. Bronzer Sweet Coffee to delikatny, chłodny odcień brązu, który niesamowicie łatwo się rozciera i na pewno nie zrobicie sobie nim krzywdy. Z rozświetlaczy szczególnie spodobał mi się Sun Ray, który jest idealny na co dzień.


MYSECRET ROZŚWIETLACZE (16,59 PLN)


"Princess Dream", "Sparkling Beige" czy "Disco  Ball", każdy jest na swój sposób piękny i nie odbiega jakością od rozświetlaczy droższych firm. Rozświetlacze MySecret mają piękne, bardzo twarzowe kolory i dają idealną taflę rozświetlenia, czego kiedyś ciężko było oczekiwać po kosmetykach drogeryjnych. 


WIBO DIAMOND ILLUMINATOR (8,69 PLN)


Rozświetlacz, którego nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu.  Pierwszy drogeryjny rozświetlacz, który był tak dobry, że polecała go chyba każda blogerka. Rozświetlacz Diamond Illuminator ma piękny szampański odcień i na policzku daje efekt pięknej tafli bez żadnych drobinek brokatu.


W7 GLOWCOMOTION (14,90 PLN)


W7 Glowcomotion to rozświetlacz, który uznałam kiedyś za ➥ idealny zamiennik dla Mary Lou Manizer. Niestety rozświetlacz Glowcomotion nie jest dostępny w żadnej znanej mi drogerii stacjonarnie, ale znajdziecie go w drogeriach internetowych gdzie kosztuje niecałe 15 złotych.



LOVELY ROZŚWIETLACZE GOLD & SILVER (10,59 PLN)


Dwa równie piękne rozświetlacze. W jednym więcej jest chłodnych/ srebrzystych tonów, z kolei w drugim cieplejszych, złoto-szampańskich. Oba nie zostawiają na policzkach ani grama brokatu za to piękną taflę rozświetlenia.  Rozświetlacze Lovely w Rossmannie kosztują około 11 złotych.


WIBO CHROME DROPS (12,99 PLN)


Ostatnie rozświetlacze drogeryjne, które mogę Wam polecić to nowe płynne rozświetlacze Wibo Chrome Drops. Rozświetlacze dostępne są w dwóch kolorach, nr 1 to odcień chłodniejszy, lekko wpadający w róż, z kolei nr 2 to ciemniejsze złoto. Obu można używać jako rozświetlaczy punktowo lub jako rozświetlającej bazy pod podkład. Można też dodać kropelkę do ulubionego podkładu i stworzyć swój podkład rozświetlający. Porównałabym je do płynnych rozświetlaczy Becca Shimmering Skin Perfector Liquid.

tanie kosmetyki drogeryjne które warto mieć


OCZY


KOBO LOOSE PIGMENT (22,99 PLN)


Przepiękne pigmenty w kilku bajecznych kolorach dostępne w każdej drogerii Natura. Ok, trochę przesadzam z tą dostępnością, niestety w mojej Naturze właściwie nigdy ich nie ma i mogę jedynie pooglądać testery. Pigmenty Kobo (z tej najnowszej serii) występują w 10 kolorach, mój ulubiony to "Kiwi Secret".


PIGMENTY TAMMY TANUKA (17,90 PLN)


Pigmenty Tammy Tanuka nie są może tak łatwo dostępne jak te z Kobo, ale zdecydowanie można je zaliczyć do kosmetyków tańszych. Mały słoiczek pigmentu (1ml), który wystarczy na bardzo długo kosztuje 17,90 złotych.  Pigmenty dostępne są w dziesiątkach odcieni i wykończeń. Są pigmenty chromatyczne, z brokatem i pigmenty w formie folii. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

Pigmenty Tammy Tanuka


MYSECRET KREDKA NUDE (8,29 PLN) 


Moja ulubiona z tańszych kredek do oczu. Kredka MySecret Nude ma idealnie beżowy kolor (nie za bardzo biały, ani nie za żółty), przyjemną konsystencję dzięki której łatwo nałożyć ją na linię wodną oraz, co bardzo ważne, świetnie utrzymuje się na linii wodnej oka. 


USTA


GOLDEN ROSE KONTURÓWKI DREAM LIPS (6,30 PLN)


Konturówki Dream Lips od Golden Rose to jedne z najtrwalszych konturówek jakich używałam w życiu! Moim zdaniem są lepsze od konturówek Huda Beauty i porównywalne do konturówek Make Up For Ever, które są o wiele droższe.  Konturówki Golden Rose dostępne są w kilkunastu pięknych kolorach od dziennych nudziaków po ciemniejsze, bardziej szalone odcienie.


GOLDEN ROSE LONGSTAY LIQUID MATTE LIPSTICK (19,90 PLN)


Jedne z najtańszych, bardzo trwałych matowych pomadek w płynie. Pomadki Golden Rose są już wszystkim bardzo dobrze znane, trwałością dorównują o wiele droższym pomadką i są dostępne w wielu modnych kolorach. Wybór kolorów stale się powiększa, pojawiają się nowe, modne w kolejnych sezonach odcienie.


WIBO MILLION DOLLAR MATTE LINER (13,99 PLN)


Moim zdaniem konturówki Wibo Million Dollar Matte Liner są jeszcze lepsze od kredek Golden Rose Dream Lips, jednak ich minusem jest bardzo ograniczony wybór kolorów. Kredki Wibo to kredki zastygające, wodoodporne i odporne na ścieranie. Nałożone jako swatch na dłoń zastygają w kilka chwil i są bardzo ciężkie do usunięcia. Z ust zaczynają schodzić po kilku godzinach, ale nawet wtedy lekko "wgryzają" się w usta i pozostawiają na nich kolor. Makijaż w którym testuje m.in. konturówki Wibo znajdziecie w jednym z ostatnich postów ➥ Nowości Wibo. Makijaż i pierwsze wrażenia.


BRWI


WIBO POMADY DO BRWI (24,59 PLN)


Najtańsze pomady do brwi, które znajdziecie w każdej drogerii Rossmann. Jednocześnie są bardzo dobrej jakości, niektórzy porównują je do pomady Anastasia Beverly Hills, jednak moim zdaniem nie są do niej aż tak podobne. Mimo wszystko to bardzo dobre pomady. Mają dobrą, masełkowatą konsystencję, która ładnie sunie po skórze i pozwala precyzyjnie wyrysować idealny łuk brwi a także pojedyncze włoski (jeśli macie dobry, cieniutki pędzelek). Pełną recenzję pomady Wibo przeczytacie na blogu ➥ Pomady do brwi Wibo.


WIBO KREDKI FEATHER BROW CREATOR (15,99 PLN)


Kredki Wibo Feather Brow Creator to nowość w Rossmannie, ale już zdążyłam się z nimi polubić. Używam obu odcieni kredek (dostępne są tylko dwa kolory) podkreślając moje brwi na co dzień. Kredki są bardzo precyzyjne, mają cieniutki rysik i można nimi narysować wręcz pojedyncze włoski. Oba odcienie są całkiem ładne, nie wpadają w rude tony (może delikatnie, ale bardzo delikatnie jaśniejszy odcień).


GOLDEN ROSE LONGSTAY BROW STYLING GEL (19,90 PLN)


Mój ukochany żel do brwi. Żel bardzo mocno utrwala ułożenie włosków, jednak nie nadaje się on dla każdego. Jego kolor jest dość ciemny więc jeśli jesteście blondynkami, albo macie jasne, brązowe włosy na pewno nie będzie on wyglądał u Was dobrze.



GOLDEN ROSE KREDKI DO BRWI LONGSTAY PRECISE BROWLINER (19,90 PLN)


Kredki bardzo podobne do kredek Wibo, a także do troszkę droższych kredek do brwi z Sephory. Ich plusem jest, że są dostępne w większej ilości odcieni co daje większą szansę na znalezienie idealnego koloru dla siebie. O kredkach z Golden Rose pisałam już na blogu porównując je właśnie z kredkami z Sephory ➥ Kredki do brwi Golden Rose vs Sephora.

I to już wszystkie drogeryjne, tańsze kosmetyki, które znalazłam teraz w mojej toaletce. Mam nadzieję, że znajdziecie tu coś nowego co Wam się spodoba ponieważ to na prawdę warte uwagi kosmetyki. Jeszcze kilka propozycji tańszych kosmetyków pokazywałam na blogu w jednym ze starszych postów więc możecie zajrzeć także tam szukając inspiracji ➥ 7 kosmetyków za mniej niż 20 złotych.

Macie swoje ulubione tańsze kosmetyki? 






15 komentarzy:

  1. Z podkładami GR mam złe doświadczenia i na pewno już żaden mnie nie skusi ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc ja żadnego z ich "starych" podkładów nie poznałam za dobrze, wystarczyło obejrzenie ich na stoisku i byłam "na nie". Ale akurat ten jest mega, używam go teraz codziennie :)

      Usuń
  2. Nie zwróciłam nigdy uwagi na to, że My Secret ma nudziakową kredkę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak pigmenty Tammy sa juz w moim sercu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim są aż za bardzo ;D Cały czas mam ochotę jakieś dokupić ;D

      Usuń
  4. świetny post, nie używałam tych produktów :) muszę się w nie zaopatrzyć

    OdpowiedzUsuń
  5. te rozswietlacze z MS chodza za mna od dawna,ale mam tyle rozswietlaczy, ze ciagle odkladam ten zakup..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam sporą kolekcję, ale wychodzę z założenia, że kosmetyków się używa a nie je zużywa :D

      Usuń
  6. Z drogeryjnych cudów to ja na razie choruję na Unicorn Tears i tęczowy rozświetlacz - od dobrych dwóch tygodni biję się z myślami o zakup! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unicorn Tears bardzo bardzo polecam :D

      Usuń
  7. Ostatnio żyje dla rozświetlaczy i muszę w końcu wypróbować jakieś z półek Wibo i Lovely. Świetny post! Bardzo pomocny :)

    Pozdrawiam,
    Fubster

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię rozświetlacze Wibo i Lovely :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤