wtorek, marca 27, 2018 5

NARS NATURAL RADIANT LONGWEAR FOUNDATION

NARS NATURAL RADIANT LONGWEAR FOUNDATION

Mimo, że nie przetestowałam jej największych perełek, NARS to w ostatnim czasie jedna z moich ulubionych marek kosmetycznych. Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w ich ➥pomadkach Powermatte Lip Pigment (już planuje zakup kolejnych kolorów) i uwielbiam ➥korektor Radiant Creamy Concealer.


NARS NATURAL RADIANT LONGWEAR FOUNDATION


Tym razem przetestowałam najnowszy podkład marki NARS czyli Natural Radiant Longwear Foundation. Według opisu producenta to podkład długotrwały (trwałość około 16 godzin) a jednocześnie lekki, dający rozświetlające, promienne wykończenie. W jego składzie znajdziemy ekstrakty z maliny, jabłka i arbuza, które wygładzają i poprawiają wygląd skóry. Podkład przeznaczony jest dla cer suchych, normalnych i mieszanych. Jak sprawdza się w praktyce? 

NARS Natural Radiant Longwear Foundation ma elegancką, charakterystyczną dla marki przezroczystą buteleczkę z czarnym, matowym korkiem. Nie zabrakło tu oczywiście dużego logo NARS obecnego na wszystkich produktach tej marki. Podkład ma pompkę, która wydobywa go z buteleczki w bardzo małych ilościach, co jest olbrzymim plusem ponieważ łatwiej kontrolować to ile ostatecznie go użyjemy. Bardzo lubię kiedy buteleczki mają pompkę, myślę, że to najbardziej higieniczna forma wydobywania produktu, nie ma żadnej szansy aby do środka dostały się bakterie.

NARS NATURAL RADIANT LONGWEAR FOUNDATION

NARS NATURAL RADIANT LONGWEAR FOUNDATION


Kiedy pierwszy raz przeczytałam o tym podkładzie uderzyło mnie użycie w jednym zdaniu słów "mocno kryjący" i "lekki". Pomyślałam: nie możliwe! Takie rzeczy się nie zdarzają. A jednak. O podkładzie NARS można powiedzieć, że łączy w sobie obie te cechy. Jego krycie jest średnie i można budować je do pełnego. Jednocześnie jest bardzo komfortowy w noszeniu, wręcz niewyczuwalny na skórze. Podkład wygląda na skórze bardzo naturalnie, nie jest to jednak podkład o wykończeniu rozświetlającym, ale raczej półmatowym lub satynowym. Nałożony na skórę wygląda jak "druga skóra", pięknie stapia się z cerą i jest prawie nie widoczny na twarzy. Skóra wygląda zdrowo, pięknie, efekt rzeczywiście jest bardzo lekki, a krycie podkładu spore (nie jest to jednak tak mocne krycie jak w przypadku ➥Kat Von D Lock It). Podkład ma średnio gęstą konsystencję. Tak samo pięknie wygląda nałożony gąbeczką Beauty Blender jak i pędzlem, jednak gąbka bardzo dużo go wypija.

Nałożony na skórę po kilku chwilach zastyga, pozostawiając matowo- satynowe wykończenie. Kolejne kosmetyki (bronzer, róż, rozświetlacz) bardzo łatwo rozcierają się nawet na nieprzypudrowanym podkładzie. Ja lubię jednak utrwalić go mocniej, szczególnie na brodzie aby mieć pewność, że nie będzie odbijał się na szaliku czy golfie i pozostanie na swoim miejscu przez obiecane 16 godzin. Jego trwałość rzeczywiście jest bardzo dobra, myślę, że porównałabym ją do trwałości podkładu Estee Lauder Double Wear, który świetnie sprawdza się na większe okazje, jednak jest cięższy, mocniej wyczuwalny na skórze od podkładu NARS. Nowy podkład NARS z powodzeniem zastąpi go- jest tak samo trwały, tak samo zastyga na skórze, jednak jest o wiele lżejszy. Pozostawia uczucie nawilżonej, świeżej cery, jednak musicie pamiętać o właściwej pielęgnacji. Na skórze przesuszonej, jeżeli nie wykonujecie peelingu i nie nakładacie regularnie kremów na dzień i na noc może wyglądać źle i podkreślać suche skórki.

NARS NATURAL RADIANT LONGWEAR FOUNDATION

NARS NATURAL RADIANT LONGWEAR FOUNDATION



Polubiłam nakładać podkład NARS gąbeczką, mimo, że wtedy część podkładu zostaje przez nią wypita. Już jedna cienka warstwa podkładu daje bardzo naturalnie wyglądające, średnie krycie. Jeżeli zależy mi na mocniejszym kryciu dodaje drugą warstwę na problematyczne miejsca (u mnie są to mocno czerwieniące się policzki). Podkład dostępny jest w 33 odcieniach, więc jestem pewna, że każdy znajdzie w tak szerokiej gamie coś dla siebie. Mój odcień to Mont Blanc czyli drugi z najjaśniejszych kolorów. Mont Blanc to beżowy odcień o delikatnych żółtych podtonach, jednak jego kolor określiłabym raczej jako neutralny niż ciepły. Długo szukałam koloru, który idealnie stapiałby się z moją skórą i w końcu udało mi się znaleźć ideał.

Jego cena nie jest niska, za buteleczkę mieszczącą 30ml podkładu zapłacicie w Sephorze 209 złotych. Mając kartę Sephora możecie poczekać na kupon lub promocję i kupić go 10 lub 20% taniej.

Używałyście podkładów NARS? Macie swoje ulubione produkty tej marki?

5 komentarzy:

  1. O to nawet lepiej dla mnie ze jest delikatnie matowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę :) Ogólnie dla mnie ten podkład to ideał, ale wiadomo- każda cera jest inna :)

      Usuń
  2. Mocno kryjący i lekki, rzeczywiście zaskakujące połączenie. Aż dziw, że się sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
  3. troszkę drogi :) ja też zawsze przypudrowuję, żeby mieć pewność, że się będzie dobrze trzymał :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤