Cześć, jestem Agata!
Witaj na mojej stronie!
Znajdziesz tu recenzje ciekawych kosmetyków, porady dotyczące makijażu i całe mnóstwo inspiracji! Rozgość się i przeczytaj kilka najnowszych wpisów.

Możesz też umówić się na makijaż! Wykonuję makijaże okolicznościowe w Szczecinie i okolicach. Sprawdź cennik:
  • MAKIJAŻ
    Zapraszam do zapisywania się na makijaże okolicznościowe w Szczecinie i okolicach. Dokładny cennik i wszystkie szczegółowe informacje znajdują się na stronie Makijaż w Szczecinie.
    Czytaj więcej
  • BEAUTY BLOG
    Od 2013 roku prowadzę bloga o makijażu. Znajdziesz tu recenzje kosmetyków, porady dotyczące makijażu i najnowsze triki. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie!
    Czytaj więcej
  • KONTAKT
    Jeśli nie znalazłaś odpowiedzi na swoje pytania, albo po prostu chcesz zapytać o coś związanego z makijażem napisz do mnie.
    Czytaj więcej

GOLDENBOX NO.14

Najwyższa pora pokazać Wam zawartość pudełka Goldenbox No.14. Pudełko jest już u mnie od tygodnia, jednak zupełnie nie miałam czasu usiąść i zrobić mu odpowiednich zdjęć. Nareszcie, z małym poślizgiem, się udało i możemy porozmawiać o jego zawartości. Kto jest ciekawy jak je oceniam? 





GOLDENBOX NO.14


W pudełku znalazło się siedem kosmetyków, z czego dwa to pełnowymiarowe kosmetyki kolorowe, a reszta to pielęgnacja. Jeden kosmetyk pielęgnacyjny to wersja pełnowymiarowe, a pozostałe to miniaturki.


MANNA KADAR LIPLOCKED (91 PLN/ 2,5G)


Pomadka w kredce od Manna Kadar znalazła się także w poprzednim pudełku Goldenbox. O ile lubicie błyszczące wykończenie, to będzie świetna pomadka dla Was. U mnie niestety wciąż króluje mat, który utrzymuje się na ustach o wiele dłużej. Niestety, wszystkie połyskujące pomadki za szybko rozmazują się (np. kiedy mój synek dotknie mojej twarzy) i znikają z ust. Tak samo jest z pomadką Manna Kadar, cudów nie ma, chociaż jak na pomadkę o takim wykończeniu i tak utrzymuje się ładnie. Kolor Madame, który znalazł się w tym pudełku to brzoskwinia, która u mnie wygląda bardzo pomarańczowo. Kolor jest ładny, idealny na lato, kiedy skóra jest opalona.




NUXE INSTA-MASQUE DETOKSYKUJĄCA MASKA ROZŚWIETLAJĄCA (79 PLN/ 50ML)


Maska Nuxe niesamowicie mnie zainteresowała. To maska, którą nakładamy na skórę na 2 minuty, a po tym czasie masujemy twarz zwilżonymi wodą dłońmi, aż maseczka osiągnie konsystencję mleczka. Wtedy całkowicie spłukujemy ją z twarzy. Maseczka ma w składzie wodę różaną i aktywny węgiel roślinny, które pomagają usunąć ze skóry wszelkie toksyny.




FITO SPA LUXURY BEAUTY OIL OLEJEK Z WIT.E (97 PLN/ 200ML)


Olejek idealny do masażu ciała (ale mi się zamarzyło), twarzy oraz kąpieli, działający przeciwzmarszczkowo i odmładzająco. Olejek jest bogaty w witaminę E oraz mikroelementy. Według opisu ma być odpowiedni dla cery naczynkowej, wrażliwej oraz po opalaniu. Olejek można nakładać także na włosy i chyba właśnie do olejowania włosów go wypróbuję. 




MAUNA LOA SUNRISE KREMO-ŻEL ROZŚWIETLAJĄCY Z WIT.C (65 PLN/ 50ML)


Drugi pełnowymiarowy produkt w pudełku Goldenbox No.14 to krem-żel Mauna Loa z witaminą C. Krem ma rozświetlać i odżywiać skórę, szczególnie zmęczoną i poszarzałą. W jego składzie znajdziemy witaminę C, która pomaga usuwać niedoskonałości i przebarwienia. Krem ma być dobrą bazą pod makijaż.




FELICEA NATURALNA KREDKA DO OCZU (19 PLN/ 1G)


Ostatni pełnowymiarowy kosmetyk to naturalna kredka do oczu marki Felicea. W moim pudełku znalazłam kredkę w kolorze czarnym. Kredka jest bardzo miękka, ładnie się rozciera, ale nie jest na tyle dobrze napigmentowana i trwała żebym używała jej na linię wodną lub malując kreskę wzdłuż linii rzęs.




ISDINCEUTICS FLAVO-C ULTRAGLICAN (150 PLN/ 10X2ML)


Ostatnie dwa produkty to serum Isdinceutis na dzień i na noc. W boxie oba znalazły się jako pojedyncze kapsułki, do wypróbowała właściwie na raz. Serum na dzień ma stymulować produkcję kolagenu i przywracać skórze blask oraz właściwy poziom nawilżenia.





ISDINCEUTICS FLAVO-C MELATONIN (150 PLN/ 10X2ML)


Z kolei serum na noc stymuluje antyoksydacyjną obronę skóry podczas snu, aby przygotować ją do ochrony przed stresem oksydacyjnym występującym w ciągu dnia. Dodatkowo przywraca skórze jędrność i elastyczność. Obie kapsułki z chęcią zużyję, ale po jednym użyciu ciężko wyrobić sobie opinię i zadecydować czy chce się taki produkt kupić. 

Łączna wartość wszystkich kosmetyków w Goldenbox No.14 to około 250 złotych. Pudełko w zależności od wybranej opcji kupicie na stronie beGlossy za 89-99 złotych. Moim zdaniem pudełka Goldenbox są warte uwagi. W tym pudełku najbardziej zaciekawiła mnie maska Nuxe oraz krem Mauna Loa, o tej drugiej marce nigdy wcześniej nie słyszałam, więc kompletnie nie wiem czego się spodziewać. 

A Was co najbardziej zainteresowało w nowym Goldenbox?








Komentarze

  1. Pudełko jak dla mnie średnie. Ale podobnie jak Ciebie zaciekawiła mnie maska.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie kręcą mnie takie boxy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrazenie ze poprzednie bylo ciekawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście wolę sama kompletować sobie kosmetyki, ale doceniam wpis - bardzo pomocna w wyborze kosmetyków recenzja :) Zapraszamy także do nas -> https://wenablog.pl. Nasza kobieca redakcja pisze o kosmetykach, ekologicznym trybie życia, a także aktualnych promocjach i okazjach zakupowych :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤