NABU BOTOX EFFECT: NOWA TECHNOLOGIA PIELĘGNACJI
Nowe technologie mogą usprawniać naszą pielęgnację i sprawiać, że efekty będą szybsze i bardziej spektakularne. Czy tak jest tym razem? Chcę pokazać Wam coś bardzo innowacyjnego: urządzenie NABU Botox Effect i dedykowane do niego serum, które ma dawać efekt podobny do botoksu.
NABU BOTOX EFFECT
Słyszałyście już o technologii Nabu Botox Effect? Ja pierwszy raz użyłam go miesiąc temu i uznałam, że pokażę Wam go jako ciekawostkę. Opowiem Wam o zaletach, które wskazuje producent, o tym jak ma to działać i jakie mogą być efekty.
Żeby w pełni cieszyć się działaniem produktów Nabu, potrzebujemy ich obu: nebulizatora Nabu i serum Nabu Professional Botox Effect. Komplet kosztuje 898 złotych, a z moim kodem rabatowym agatawelpanabu20 kupicie go 20% taniej. Mając już urządzenie, trzeba tylko dokupować do niego dedykowane serum, które kosztuje 299 złotych.
Nebulizator to urządzenie bardzo łatwe w obsłudze. Z tyłu jest miejsce, do którego kroplomierzem wlewamy serum. Pojemniczek trzeba dokładnie zamknąć, a następnie z przodu otwieramy nebulizator przesuwając "klapkę" w dół i reszta dzieje się sama. Urządzenie zaczyna rozpylanie serum. Trwa to około 30 sekund. Aplikację serum możemy powtarzać 4 razy w ciągu dnia. Ciekawostką jest, że nebulizator rozdrabnia cząsteczki serum tak mocno, że aby zaaplikować serum nie musimy zmywać makijażu (serum przeniknie i tak pod makijaż i dotrze do skóry).
Efektem stosowania Nabu ma być gładka, jędrna i elastyczna skóra:
- serum wygładza drobne zmarszczki i skutecznie zapobiega powstawaniu nowych
- serum nawilża i zmniejsza utratę wody
- przyspiesza regenerację skóry
- 10 razy lepsze działanie przeciwstarzeniowe, niż inne kosmetyki
- wspiera procesy pobudzające produkcję kolagenu
Jaki jest skład serum Nabu?
- STEVISSE- wegański, roślinny odpowiednik retinolu; zmniejsza widoczność zmarszczek aż do 87% już po miesiącu stosowania
- ARGILERINA- nauropeptyd, zdrowa alternatywa dla botoksu, rozluźnia napięte mięśnie i wygłasza zmarszczki
- KWAS HIALURONOWY ULTRA MAŁO CZĄSTECZKOWY- dzięki nebulizacji przenika przez warstwę rogową naskórka i zapewnia nawilżenie na poziomie wewnętrznych warstw skóry
Składniki serum zamknięte są w liposomach. Dzięki temu przenikają w głąb skóry i tam są uwalniane, co daje 250% większą skuteczność przenikania składników aktywnych w głąb skóry. Nebulizacja działa w ten sposób, że rozdrabnia serum do mgiełki o cząsteczkach 10 razy mniejszych, niż w klasycznych aerozolach. Dzięki temu wnikają one w głębsze warstwy skóry, nie uszkadzając przy tym nawet makijażu.
NABU używamy zamiast serum, co oznacza, że nie rezygnujemy z innych kosmetyków. Rano najpierw oczyszczamy twarz, nakładamy tonik, później serum Nabu i na koniec koniecznie krem nawilżający. W ciągu dnia możemy dodatkowo zaaplikować samo serum Nabu, ale wieczorem także stawiamy na pełną pielęgnację.
Używając Nabu nie pozbędziemy się głębokich zmarszczek, ale spowolnimy powstawanie nowych i spłycimy te, które zaczęły się już pojawiać. Serum sprawi, że skóra będzie lepiej nawilżona, napięta, a dzięki temu płytkie zmarszczki staną się mniej widoczne i nie będą się pogłębiać. Utrzymując przez cały dzień wysokie nawilżenie skóry, serum blokuje procesy starzenia się.
Sama aplikacja serum jest bardzo przyjemna. Skóra jest przyjemnie nawilżona i miękka. Ostateczną decyzję pozostawiam oczywiście Wam, jednak myślę, że warto znać różne rozwiązania przeciwstarzeniowe, które można stosować w domu, dlatego właśnie pokazuję Wam technologię Nabu.
Dajcie znać co myślicie o NABU i jakie są Wasze sposoby na "zatrzymanie czasu"?
Komentarze
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤
Komentarze które uznam za próbę reklamy produktów czy usług zostaną usunięte. Jeśli chcecie wykupić reklamę zapraszam do kontaktu: agatawelpa@gmail.com