poniedziałek, marca 12, 2018 9

BEAUTY TRENDS 2018 SZCZECIN | RELACJA Z TARGÓW


Pierwsze Targi Beauty w Szczecinie! Nie sądziłam, że to się kiedyś wydarzy. Targi Beauty Trends to targi dla osób zainteresowanych branżą kosmetyczną (makijaż, pielęgnacja, przedłużanie i zagęszczanie rzęs, makijaż permanentny) oraz fryzjerską. Targi trwały trzy dni, ja spędziłam na nich sobotę i niedzielę. Zależało mi przede wszystkim na odwiedzeniu stoisk oraz obejrzeniu Mistrzostw Makijażu Kreatywnego. 


TARGI BEAUTY TRENDS 2018, SZCZECIN


Targi Beauty Trends rozpoczęły się w piątek od imprezy Inspiration Night na której goście mogli spotkać się z Dorotą Wellman czy Łukaszem Jakóbiakiem. Osoby decydujące się kupić bilet na pierwszy dzień wydarzenia mogły jako pierwsze zwiedzić stoiska firm przygotowane na weekendowe targi (bez tego biletu nie było możliwości już w piątek wejść na targi).

Ale Beauty Trends to nie tylko targi, to także mistrzostwa i warsztaty. W sobotę odbyły się m.in Mistrzostwa Stylizacji Paznokci oraz Mistrzostwa Stylizacji i Liftingu rzęs. Zainteresowani mogli wykupić dodatkowo bilety na Kongres Stylizacji rzęs (129 złotych) obejmujący cykl warsztatów i wykładów dotyczących przedłużania, zagęszczania i stylizacji rzęs. W niedzielę można było dokupić bilet na warsztaty ze znaną wizażystką Magdą Pieczonką (349 złotych), miałam na nie ochotę jednak ostatecznie nie zdecydowałam się bo nie byłam pewna czy na 100% dotrę na targi. Na targach według informacji organizatorów mogliśmy obejrzeć stoiska około 100 firm z całej polski, jednak moim zdaniem to informacja mocno na wyrost. Powiedziałabym, że stoisk było przynajmniej o 1/3 mniej. Wśród stoisk, które najbardziej mnie interesowały były oczywiście te związane z makijażem, jak Mexmo (i ich pigmenty) oraz Semilac (liczyłam na ich nowe matowe pomadki- nie było ich).



Ostatecznie na targach byłam w sobotę i w niedzielę. W sobotę najbardziej zależało mi na obejrzeniu pokazu makijażu Adriana Świderskiego, którego prace możecie oglądać m.in w Tańcu z Gwiazdami, współpracuje też z niektórymi gwiazdami np. z Dodą. Pokaz był całkiem interesujący, myślę, że osoby początkujące mogły z niego dużo wynieść. Sama lubię podglądać pracę innych wizażystów, można podpatrzeć inną technikę czy kosmetyki na których pracuje wizażysta. Pracując już kilka lat nie wyniosłam z tego pokazu nic nowego, ale i tak uważam, że było warto i, że był to jeden z ciekawszych pokazów podczas targów. Adrian okazał się zagorzałym fanem naturalnego makijażu (co kilkakrotnie podkreślał) i filozofii "Twarz to nie pisanka". W niedzielę moim celem był finał Mistrzostw Makijażu Kreatywnego. Praca, która podobała mi się najbardziej niestety nie wygrała, ale podziwiam wszystkie biorące udział dziewczyny za odwagę i chęć pokazania swoich umiejętności. I serdecznie gratuluje Iwonie Rząd, która zajęła 1 miejsce.

Słowa uznania należą się za pokaz firmie Framesi, która pokazywała nową metodę farbowania włosów intensywnymi, kolorowymi farbami (czyli to co lubię) oraz Szczecińskiemu, męskiemu salonowi fryzjerskiemu Gentelman. Ich pokaz był świetny! Były brody, ogień i świetna muzyka. Niesamowity klima, myślę, że wszystkim widzom ten pokaz musiał przypaść do gustu.



JAK OCENIAM TARGI BEAUTY TRENDS 2018?


W porównaniu z targami w Warszawie, nasze Szczecińskie, były malutkie i mocno regionalne. Najwięcej stoisk związanych było z fryzjerstwem, pielęgnacją brody i paznokciami (plus za to, że na niektórych stoiskach z hybrydami można było je przetestować). Semilac, mimo, że premiera matowych pomadek była już tydzień wcześniej (na targach w Warszawie) nie zdecydował się pokazać ich klientkom w Szczecinie, musimy czekać aż pojawią się na stoiskach. Byłam też mocno zawiedziona, że stoiska związane bezpośrednio z makijażem były tylko dwa- wspomniane wcześniej Mexmo i Stage Line. Plus za promocję na Mexmo- podczas targów wszystko można było kupić za 10 złotych. Kupiłam podkłady i pigmenty z których marka jest najbardziej znana i na pewno je przetestuję. 

Podsumowując jestem zawiedziona poziomem targów w Szczecinie. Promowane były w regionie już przynajmniej od pół roku i liczyłam, że pojawią się na nich oprócz Szczecińskich firm, także polskie marki znane wszystkim i pojawiające się na wszystkich innych targach beauty w Polsce. Przeceniłam jednak siły Szczecińskich organizatorów licząc na Inglota, Paese czy Glam-Shop (lista firm była znana już wcześniej, więc wiedziałam, że ich nie będzie, jednak fajnie jest pomarzyć). Mimo wszystko mam nadzieję, że targi Beauty Trends będą się rozwijać i za rok impreza będzie o wiele lepsza.

Wyjątkowo w dzisiejszym wpisie użyte zostały zdjęcia zrobione nie przeze mnie, ale przez Patrycję z Insta Bloga → Kubsony

Jeśli byłyście na targach Beauty Trends piszcie o swoich odczuciach, chętnie przeczytam co Wy myślicie na ich temat. 

9 komentarzy:

  1. Kochana mysle ze nastepne beda wieksze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, żeby następne targi były większe! Ta północ Polski taka zapomniana często :( Choć w Gdańsku jest przynajmniej Glam-shop zawsze, bo Hania jest z Kaszub ♥ Ale wiele marek nie ma swoich stoisk o sklepach stacjonarnych nie wspominając na północy Polski, wszystko w Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. W ten weekend też idę na targi, ale kosmetyków naturalnych. Takie ogólnie urodowe targi są w Gdańsku tylko na jesień i chyba są większe od szczecińskich, ale mają w sumie już kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie bylam, bo akurat wyjechalam na weekend, ale mialam ochote.. Jednak pewnie bylabym zawiedziona :D niby te wszystkie pokazy to fajna sprawa, ale dla mnie to glownie szansa na poznanie nowosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, ja byłam bardzo zawiedziona :D Liczę, że kiedyś będą chociaż na takim poziomie jak targi Ślubne ;))

      Usuń
  4. nigdy nie byłam na takim wydarzeniu :)

    OdpowiedzUsuń