Cześć!
Witaj na mojej stronie!
Mam na imię Agata. Z wykształcenia jestem Charakteryzatorem. Na moim blogu znajdziesz wszystko, co dotyczy makijażu i pielęgnacji! Dziękuję, że tu jesteś, to właśnie dzięki Tobie istnieje to miejsce. Jeśli masz jakiekolwiek pytania o makijaż: pisz śmiało. Jestem tu dla Ciebie.

  • MAKIJAŻ
    Wykonuję makijaże okolicznościowe w Szczecinie i najbliższych okolicach. Zapraszam do zapisów! Więcej informacji znajdziesz w zakładce "o mnie".
    Czytaj więcej
  • BEAUTY BLOG
    Od 2013 roku prowadzę bloga o makijażu. Znajdziesz tu recenzje kosmetyków, porady dotyczące makijażu i najnowsze triki. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie!
    Czytaj więcej
  • KONTAKT
    Jeśli nie znalazłaś odpowiedzi na swoje pytania, albo po prostu chcesz zapytać o coś związanego z makijażem napisz do mnie.
    Czytaj więcej

EVA PERFECT MAKEUP

 


Kosmetyki ze Szczecina zawsze budzą moje zainteresowanie, a jeśli są to kosmetyki do makijażu... Same rozumiecie. Kiedy zobaczyłam, że jedna ze Szczecińskich wizażystek stworzyła swój podkład, po prostu musiałam go przetestować! 

 

Dlatego jestem niesamowicie szczęśliwa, że Pani Ewa Winiarska, bo o niej tu mowa, zaproponowała mi przetestowanie wszystkich trzech odcieni. Nie znajdziecie ich na półkach w popularnych sieciowych perfumeriach, dlatego musicie przeczytać moją recenzje. Porównamy sobie odcienie podkładów Eva Perfect Makeup z popularnymi podkładami, porozmawiamy o formule i efekcie, jaki można nimi uzyskać, pokażę też efekt "przed i po". 

 




 

 

 

EVA PERFECT MAKEUP 

 

Podkłady Eva Perfect Makeup dostępne są w trzech odcieniach: Porcelain, Light Beige i Sun. Buteleczka podkładu jest lekka, plastikowa i przezroczysta. Będzie dobrym wyborem do kufra: nie mamy tu zbędnego „nadbagażu” w postaci szklanej butelki, a dzięki temu, że jest przezroczysta, widzimy ile podkładu zostało w środku. Na buteleczce nie ma żadnych dodatkowych informacji: z przodu jest nazwa podkładu i dopisek, że jest wegański, a pozostałe trzy ścianki są zupełnie puste. Wygląda to ładnie i bardzo elegancko. Ja nieraz wspominałam, że lubię taki minimalizm. 

Buteleczka ma pompkę, która ukryta jest pod przezroczystą zakrętką. Pompka jest srebrna, działa sprawnie i wyciąga średnią ilość podkładu (takie „nie za dużo, nie za mało”). Zwykle muszę wyjąć 2 pompki żeby podkładu wystarczyło na całą twarz. 


Cena: około 140 złotych
Konsystencja: rzadka, ale nie wodnista
Wykończenie: satynowo-matowe
Krycie: średnie, z możliwością budowania do pełnego
Trwałość: około 10-12h bez poprawek
Dla kogo: dla osób z cerą suchą, dojrzałą, normalną, tłustą



Podkład Eva Perfect Makeup ma konsystencję rzadką, ale nie wodnistą. Wyjęty na dłoń powolutku z niej spływa. Kiedy go rozcieramy lub wklepujemy staje się bardziej pudrowy. Pod tym względem przypomina mi podkład Estee Lauder Double Wear. Podkład zastyga na skórze, ale nie w stu procentach. Nadal, kiedy go dotkniemy, możemy go przesunąć. Nieutrwalony zostawi ślady na ubraniach. Nie trzeba się mocno spieszyć z jego aplikacją, można spokojnie budować makijaż cery nie stresując się, że podkład „już już” zastyga. Ważne jest, że przy zastyganiu lekko ciemnieje. 

W opisie widzę, że podkład ma w sobie „puder diamentowy i pigmenty perłowe”. Mają one zapewniać efekt promiennej, świeżej cery. I ja te drobinki widzę, kiedy patrzę na podkład w opakowaniu, na swatchu już ich nie widać, ale obietnica jest spełniona: podkład rzeczywiście ładnie odbija światło i cera jest delikatnie rozświetlona. 

 



 

Według opisu podkład ma mieć matującą formułę i wchłaniać sebum, aby w ciągu dnia, cały czas cera wyglądała świeżo. Po zastygnięciu i utrwaleniu podkład rzeczywiście jest satynowo- matowy, a dzięki drobinkom nie jest to płaski, sztuczny mat. Taki efekt utrzymuje się u mnie około 5-6 godzin, po tym czasie podkład wyświeca się w okolicach nosa i czoła. Po użyciu bibułki matującej i ponownym przypudrowaniu, makijaż nadal wygląda ładnie. Ale to, że po 6 godzinach podkład zaczyna lekko świecić się w niektórych miejscach nie znaczy, że wygląda źle: spokojnie można go nie poprawiać, bo dalej wygląda dobrze, tylko efekt jest mniej matowy.

Podkład Eva Perfect Makeup, według mnie, najlepiej wygląda kiedy nałożymy go palcami i wklepiemy gąbeczką (z resztą doskonale wiecie, że jest to mój ulubiony sposób nakładania podkładów). Przy jednej, cienkiej warstwie daje lekkie krycie, które można budować dokładając kolejne warstwy. Jego krycie nigdy nie będzie bardzo mocne (jak np Huda Beauty czy Hourglass Vanish), ale można je zbudować do średniego, które nadal będzie wyglądało naturalnie. Nie jest to podkład, który zrobi z twarzy maskę, ale ładnie wyrównuje kolor cery, ukrywa drobne niedoskonałości czy np zaczerwienione policzki. Dobrze łączy się z korektorami, nie zauważyłam też żadnych problemów, używając najróżniejszych pudrów. 

Podkład Eva Perfect Makeup to produkt wegański, nie zawiera parabenów, olejów mineralnych czy SLS/SLES. Mam informacje, że będzie można go kupić przez stronę internetową www.evaperfectmakeup.com (jeszcze nie działa, aktywuje link kiedy strona ruszy). Jego cena to 139 złotych. Obecnie możecie go kupić w szkole makijażu Makeup Institute w Szczecinie (możecie też pytać o niego na Instagramie @ewa_winiarska.

Niżej możecie zobaczyć jak podkład wygląda na twarzy. Użyłam tu odcienia nr 2 czyli Light Beige. 

 



 

 

SWATCHE I PORÓWNANIE Z INNYMI PODKŁADAMI

 

Podkład dostępny jest w trzech kolorach: 

1. Porcelain- bardzo jasny kolor, który sprawdzi się u osób o bardzo jasnej karnacji, jest neutralny, ale w porównaniu z niektórymi podkładami wydaje się lekko różowy

2. Light Beige- średni odcień z ciepłymi, brzoskwiniowymi tonami, sprawdzi się u większość Polek, to taki bardzo „słowiański” odcień 

3. Sun- ciemny, opalony kolor o neutralnych tonach, sprawdzi się przy mocniejszej opaleniźnie

 

 

Odcień Porcelain okazał się na tyle unikatowy, że naszukałam się jego odpowiednika. Okazuje się, że wszystkie jaśniutkie podkłady w moich zbiorach mają w sobie wyraźnie żółte tony, a w jego przypadku nie są one tak oczywiste. Kiedyś o wiele łatwiej było znaleźć podkłady różowawe i neutralne, obecnie znalezienie jasnego, neutralnego podkładu, który delikatnie szedłby w chłodniejszą stronę, graniczyło z cudem. Wszystko jest totalnie żółte.  

Too Faced jest na swatchu sporo jaśniejszy od Eva Perfect Makeup, ale nałożony cienką warstwą na twarzy wygląda podobnie, chociaż mógłby być mniej chłodny. Z kolei AA ma troszkę więcej żółtych tonów, ale ostatecznie daje bardzo podobny efekt. Na kolejnym zdjęciu możecie zobaczyć jak podkład ciemnieje po zastygnięciu. Na ostatnim dodałam jeszcze swatch podkładu Inglot All Covered LW001, który sam z siebie nie wydaje mi się tak żółty, ale przy podkładzie Eva Perfect Makeup jest totalnie żółty. 
 





 
Podobny problem miałam ze znalezieniem odpowiednika najciemniejszego odcienia, czyli Sun. Wszystkie podkłady, które próbowałam z nim zestawić, wydawały się przy nim mocno pomarańczowe. Ale… coś tam udało się znaleźć. Zobaczcie jak wypada przy innych ciemnych podkładach. Najbardziej zbliżony jest według mnie Armani 5,25. Pod spodem możecie zobaczyć jak podkład Eva Perfect Makeup ciemnieje po paru minutach.
 
 




Ostatni podkład czyli numer 2 może wydawać się najbardziej uniwersalny, ale okazuje się, że znalezienie kolorystycznego odpowiednika i tu było trudne. Ten kolor chyba też najmocniej ciemnieje. 
 




Tak to wygląda. Podejrzewam, że gdybym sprawdziła WSZYSTKIE podkłady w sklepach to znalazłabym więcej odpowiedników, ale nie jest to tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. 
 

 

 

JAK OCENIAM PODKŁAD EVA PERFECT MAKEUP?


Jak oceniam ten podkład? Dla mnie to świetny wybór "do kufra". Podkład jest trwały, pięknie wygląda na twarzy, nie obciąża skóry i daje naturalny efekt, którego oczekuje ostatnio większość Klientek. Biorąc pod uwagę, że idziemy z makijażem w stronę coraz bardziej naturalnego, prawie niewidocznego makijażu cery, warto mieć pod ręką podkład, który pomaga taki właśnie efekt uzyskać. 

Nie jest to podkład "no makeup", ale zdecydowanie zaliczyłabym go do grona podkładów "upiększających", ale takich, którymi nie da się kogoś całkowicie ukryć pod warstwą makijażu. Dla mnie zdecydowanie na plus i oby więcej tak dobrych kosmetyków na Polskim rynku! 

Mam nadzieję, że będą pojawiać się kolejne nowości od wizażystów, którzy mają takie doświadczenie z pracą z Klientem lub modelkami bo to właśnie oni wiedzą, jakie produkty są nam potrzebne do pracy. 

Także ja jestem zadowolona i polecam. Myślę, że w porównaniu z markami dostępnymi w Sephora czy Douglas, cena też jest tu całkiem przystępna. 

Jak wam się podoba podkład Eva Perfect Makeup? 




 

Komentarze

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Komentarze które uznam za próbę reklamy produktów czy usług zostaną usunięte. Jeśli chcecie wykupić reklamę zapraszam do kontaktu: agatawelpa@gmail.com